Serwis botaniczny : strona główna >> przyroda Pomorza >> R. rugosa   
Strona główna
 

Strona główna

Aktualności | Biblioteka | Prawo | Przyroda Pomorza | Katalog WWW | Dla początkujących | Rozmaitości | Forum


Portrety roślin

Róża pomarszczona Rosa rugosa Thunb.
rodzina: Rosaceae - różowate


Przywędrowała do nas wprost ze wschodniej Azji. I... znalazła trwałe miejsce w krajobrazie. Jedni mówią, że to źle, bo to obcy gatunek, dziczejący i w ogóle. Drudzy - że dobrze, bo ładna i pożyteczna. I w dodatku jedni i drudzy mają trochę racji!

Kłopotliwy rodzaj Rosa, czyli tajniki rozpoznania

Wiadomo, że z różami bywa różnie. Jedne rozpoznaje się niemal "od ręki", nad innymi trzeba się napracować. Na szczęście róża pomarszczona należy do tej pierwszej grupy. Trzeba tylko zwrócić uwagę na kilka cech:

- po pierwsze: gęsto owłosione pędy i kolce,
- po drugie: kolce szydlaste, gęste,
- po trzecie: liście grube, z wierzchu pomarszczone, ciemnozielone i błyszczące, pod spodem szaro owłosione;
do tego nie zaszkodzi zwrócić uwagę na czerwono-różowe, duże i pachnące kwiaty, zwykle pięciopłatkowe oraz duże, kulisto-spłaszczone owoce rzekome (zdaniem pragmatyków ceglastoczerwone, według romantyków karminowe).

Przybysz z dalekich stron

Ojczyzną róży pomarszczonej jest wschodnia Azja, a ściślej biorąc: Chiny, Korea, Japonia i wschodnie krańce Rosji. Do Europy nasza bohaterka sprowadzona została jako roślina ozdobna i surowiec do produkcji olejków różanych. Jest sadzona w parkach i na przydrożach, ale także - w celu utrwalenia podłoża - na nasypach kolejowych i na wydmach. Jest doskonale przystosowana do życia w takich miejscach - niewymagająca, mrozoodporna (nawet do -50 st. C!), znosi nawet bardzo duże zasolenie podłoża, rośnie na bardzo słabych glebach, a nawet na czystych piaskach.

Róża pomarszczona w naszych warunkach czasami dziczeje i rozprzestrzenia się na wydmach i stanowiskach ruderalnych, głównie dzięki rozbudowanemu systemowi podziemnych rozłogów. Zresztą na nadmorskich wydmach spotkamy różę pomarszczoną nie tylko w Polsce, występuje bowiem na innych piaszczystych wybrzeżach europejskich oraz w Ameryce Północnej. Rozprzestrzeniając się tutaj skutecznie konkuruje na tych siedliskach z rodzimymi gatunkami, stanowiąc tym samym problem w ochronie cennych ekosystemów związanych z brzegami mórz.

Można ją jeść...

... oczywiście nie w całości i niewiele to pomoże rodzimej przyrodzie, ale za to na pewno przyniesie to korzyść zdrowiu. Ludzkość już dawno opracowała metody produkcji konfitur, marmolad, win i nalewek z różanych płatków i owoców rzekomych, które są niezwykle bogatym źródłem witaminy C. Jest tu także witamina B1, B2, B6, K, E i A oraz składniki mineralne: potas, fosfor, magnez, siarka, sód, żelazo, wapń i chlor. Do tego jeszcze dorzucić trzeba bioflawonoidy, które uelastyczniają naczynia krwionośne w mózgu. Czegóż chcieć więcej? Do dzieła!

Przygotowanie czyli krok pierwszy:

płatki z rozwiniętych kwiatów wystarczy zebrać w suchy, słoneczny dzień, pozbawić białych nasad, wypłukać, osączyć i szybciutko przerabiać; owoce rzekome zbieramy, kiedy są już bardzo mocno dojrzałe (nawet dopiero po pierwszych przymrozkach) i oczyszczamy, pozbawiając resztek kielicha i znajdujących się wewnątrz orzeszków razem z włoskami. Jednym słowem zostawiamy tylko wyczyszczone, wklęsłe dno kwiatowe (hypancjum).

Krok drugi czyli decyzja co począć z różą:

Nie jest to łatwy krok, o nie! Bo jak tu wybrać, kiedy wszystko kusi obietnicą obezwładniającego aromatu, różanej słodkości, karminowej barwy?

Może więc na początek:
Płatki róży w cukrze

10 dkg oczyszczonych płatków utrzeć w makutrze, wsypując powoli i systematycznie 15 dkg cukru i sok z cytryny do momentu, kiedy płatki puszczą sok. Przełożyć do słoiczków i gotowe.

A potem:
Różane konfitury:

Wystarczy ugotować syrop z kilograma cukru, szklanki wody i soku z cytryny. Wrzucić do niego oczyszczone owoce i powoli gotować, aż staną się szkliste. Potem wystarczy przełożyć do słoiczków i schować głęboko w spiżarni (inaczej na pewno konfitury nie doczekają zimy!)

I wreszcie:
Różana nalewka

Pół kilograma owoców rozgniatamy i zalewamy litrem mocnej żytniej wódki. Potem dodajemy ćwierć kilograma przedniego miodu, delikatnie mieszamy i odstawiamy na około dwa tygodnie w ciepłe miejsce. Po tym czasie zlewamy, przecedzamy i kosztujemy, rozkoszując się smakiem i aromatem, a jednocześnie - podnosząc odporność organizmu. Przyjemne z pożytecznym!

Popek R. 2002. Róże dziko rosnące Polski. Klucz-Atlas. Wyd. Plantpress, Warszawa.
Skrodzka Z. 1984. Kompoty, marynaty, dżemy. Wyd. Watra, Warszawa



Tekst: Magdalena Ziarnek, zdjęcia: Krzysztof Ziarnek, 22.08.2004




Charakterystyka Rosa rugosa
   Gatunek Rosa rugosa
   Rodzaj Rosa
   Rodzina Rosaceae
   Forma życiowa wg Raunkiera nanofanerofit
   Grupa ekologiczna brak
   Grupa geograficzno-historyczna kenofit
   Ochrona prawna brak
   Zagrożenie na Pomorzu
(wg Żukowski, Jackowiak 1995)
brak
   Zagrożenie w Polsce
(wg Zarzycki K., Szeląg Z. 1992)
brak
  
   Przynależność fitosocjologiczna:
(W. Matuszkiewicz 2001)
 
   Klasa -
   Rząd -
   Związek -
   Zespół -
  
   Wskaźniki wg Ellenberga:  
   światło -
   temperatura -
   kontynentalizm -
   wilgotność -
   odczyn gleby -
   żyzność -
   zasolenie -
  
   Wskaźniki wg Zarzyckiego:  
   kontynentalizm -
   kwasowość -
   odporność na zasolenie -
   odporność na deptanie -
   odporność na metale ciężkie -
   świetlny -
   termiczny -
   trofizmu -
   wilgotność -
Zawartość działu:

Opisy roślin i miejsc