| Serwis botaniczny : strona główna >> przyroda Pomorza >> R. rugosa |
|
| Aktualności | Biblioteka | Prawo | Przyroda Pomorza | Katalog WWW | Dla początkujących | Rozmaitości | Forum |
|
Portrety roślin
Róża pomarszczona Rosa rugosa Thunb.
rodzina: Rosaceae - różowate
Kłopotliwy rodzaj Rosa, czyli tajniki rozpoznania Wiadomo, że z różami bywa różnie. Jedne rozpoznaje się niemal "od ręki", nad innymi trzeba się napracować. Na szczęście róża pomarszczona należy do tej pierwszej grupy. Trzeba tylko zwrócić uwagę na kilka cech: - po pierwsze: gęsto owłosione pędy i kolce, - po drugie: kolce szydlaste, gęste, - po trzecie: liście grube, z wierzchu pomarszczone, ciemnozielone i błyszczące, pod spodem szaro owłosione; do tego nie zaszkodzi zwrócić uwagę na czerwono-różowe, duże i pachnące kwiaty, zwykle pięciopłatkowe oraz duże, kulisto-spłaszczone owoce rzekome (zdaniem pragmatyków ceglastoczerwone, według romantyków karminowe). Przybysz z dalekich stron
Róża pomarszczona w naszych warunkach czasami dziczeje i rozprzestrzenia się na wydmach i stanowiskach ruderalnych, głównie dzięki rozbudowanemu systemowi podziemnych rozłogów. Zresztą na nadmorskich wydmach spotkamy różę pomarszczoną nie tylko w Polsce, występuje bowiem na innych piaszczystych wybrzeżach europejskich oraz w Ameryce Północnej. Rozprzestrzeniając się tutaj skutecznie konkuruje na tych siedliskach z rodzimymi gatunkami, stanowiąc tym samym problem w ochronie cennych ekosystemów związanych z brzegami mórz. Można ją jeść...
Przygotowanie czyli krok pierwszy: płatki z rozwiniętych kwiatów wystarczy zebrać w suchy, słoneczny dzień, pozbawić białych nasad, wypłukać, osączyć i szybciutko przerabiać; owoce rzekome zbieramy, kiedy są już bardzo mocno dojrzałe (nawet dopiero po pierwszych przymrozkach) i oczyszczamy, pozbawiając resztek kielicha i znajdujących się wewnątrz orzeszków razem z włoskami. Jednym słowem zostawiamy tylko wyczyszczone, wklęsłe dno kwiatowe (hypancjum). Krok drugi czyli decyzja co począć z różą: Nie jest to łatwy krok, o nie! Bo jak tu wybrać, kiedy wszystko kusi obietnicą obezwładniającego aromatu, różanej słodkości, karminowej barwy? Może więc na początek: Płatki róży w cukrze 10 dkg oczyszczonych płatków utrzeć w makutrze, wsypując powoli i systematycznie 15 dkg cukru i sok z cytryny do momentu, kiedy płatki puszczą sok. Przełożyć do słoiczków i gotowe. A potem: Różane konfitury:
Wystarczy ugotować syrop z kilograma cukru, szklanki wody i soku z cytryny. Wrzucić do niego oczyszczone owoce i powoli gotować, aż staną się szkliste. Potem wystarczy przełożyć do słoiczków i schować głęboko w spiżarni (inaczej na pewno konfitury nie doczekają zimy!) I wreszcie: Różana nalewka
Pół kilograma owoców rozgniatamy i zalewamy litrem mocnej żytniej wódki. Potem dodajemy ćwierć kilograma przedniego miodu, delikatnie mieszamy i odstawiamy na około dwa tygodnie w ciepłe miejsce. Po tym czasie zlewamy, przecedzamy i kosztujemy, rozkoszując się smakiem i aromatem, a jednocześnie - podnosząc odporność organizmu. Przyjemne z pożytecznym!
Tekst: Magdalena Ziarnek, zdjęcia: Krzysztof Ziarnek, 22.08.2004
|
Opisy roślin i miejsc |